• Wpisów:9
  • Średnio co: 166 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:32
  • Licznik odwiedzin:2 449 / 1669 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dziewczynka miała kotka. Kotka nieznośnego. Co wieczór drapał ją po nadgarstkach. A czasem i po udach. Ale ona kocha swojego zmyślonego kotka.
 

 
I HATE MY BODY :C
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kochamy kogoś, kto wyrządził nam najwięcej krzywd.
 

 
I uśmiecham się, choć często jest mi ciężko.
 

 

.


Z każdym kolejnym dniem nie odczuwałam już bólu, cierpienia czy tęsknoty. Nauczyłam się być tak naprawdę nie żyjąc .
 

 
Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują.
  • awatar ZakochanaWLisku: hej witam zapraszam na mojego fp na facebooku jak bedzie 1000 osob beda super konkursy i rozdania. Miłego dnia Link do fp https://www.facebook.com/makeupmartaatram?ref=hl
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zadałabym to pytanie osobie, która w większym stopniu przyczyniła się do tego co się ze mną dzieje. Ale nie chcę, nie mogę, nie wiem. Może boję się go stracić definitywnie. Sama myśl o tym, że tak mogłoby się stać napawa mnie strachem. Taka niepozorna, spokojna dziewczynka pokochała kogoś takiego jak on, niewartego miłości. Albo on po prostu nie chce być kochanym.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Osoby, które się samookaleczją próbują zamienić ból psychiczny na fizyczny. Ten drugi łatwiej jest znieść. Przez moment nie czują smutku, nie myślą o wszystkich nieprzyjemnościach, jakie ich spotkały, o rodzicach, których ciągle rozczarowują, o znajomych, którzy ich nienawidzą i obgadują za plecami. Jedyne, co wtedy czują, to dotyk żyletki przecinającej skórę. Myślą jedynie o krwi wypływającej z żył. Na chwilę zapominają o całym smutku i przygnębieniu, o tym, że wciąż nie spełniają czyichś wymagań, nie są ,,wystarczająco dobrzy". Często uważają siebie za grube, brzydkie i beznadziejne osoby. Nie dostrzegają swoich zalet, tak jakby byli zbudowani jedynie z wad. Nienawidzą się za to, odreagowują całą swoją złość, nienawiść do samego siebie i otaczającego świata na sobie samym. Dzięki cięciu czują się lepiej. Ale po jakimś czasie ból i smutek wracają, a samotność przypomina o sobie. Wtedy muszą to powtórzyć, tym razem głębiej, by odrętwienie trwało dłużej, a ból wewnątrz został trochę opóźniony. On jednak wraca po jakimś czasie ze zdwojoną siłą, wtedy ból na zewnątrz też musi stać się gorszy. Uzależniają się od tego i staje się to ich jedynym skutecznym sposobem na pokonanie smutku, wyjście z mroku, który ich otacza. Próbują to ukryć przed innymi, nie chcą, by ktokolwiek poznał ich sekret. Noszą więc długie rękawy zasłaniające rany i blizny. Często też uśmiechają się, jakby wszystko było w porządku. Po prostu nie chcą mówić o tym, co się z nimi dzieje, o tym, przez co przechodzą. Nie chcą niczyjej pomocy. Nie każdy potrafi to zrozumieć, większość od razu ich oceni, odsunie się i zerwie kontakt zamiast spróbować pomóc, porozmawiać. Nie zawsze da się rozpoznać smutek na ich twarzach, maskują go sztucznym uśmiechem. Nie chcą narażać się na wyśmianie czy odrzucenie, więc tak jest łatwiej, udawać, że nie ma żadnego problemu. A jeśli ktoś zauważy rany, tłumaczą to np. podrapaniem przez kota.
  • awatar Bad Girls Bad Dream: Skupiasz się po prostu na tych wszystkich kroplach krwi,która wypływa,i czujesz,że wszystko z Ciebie zjechało...chociaż na chwilę cały ten ciężar. I mimo,że zostaną blizny to dochodzi to dopiero gdy już się potniesz,gdy to zrobisz. Ale taki jest sposób na życie,są problemy to inni piją,ćpają,a ja wybieram żyletkę,bo tak na prawdę,z tego wszystkiego wolę to niż bym miała się zaćpać albo zachlać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›